Gramy razem z WOŚP – Powiat Nowodworski wspiera Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy
Gramy razem z WOŚP – Powiat Nowodworski wspiera Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy
W tym roku Powiat Nowodworski ponownie włączył się w wsparcie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – inicjatywy, która co roku niesie realną pomoc potrzebującym i jednoczy ludzi w duchu solidarności.
Starosta Barbara Ogrodowska przekazała do lokalnych sztabów WOŚP gadżety powiatowe, które zostaną wykorzystane podczas licytacji. Dochód z aukcji pozwoli zebrać dodatkowe środki na realizację szczytnych celów Orkiestry, wspierając tym samym tych, którzy najbardziej potrzebują pomocy.
– „Każda złotówka ma znaczenie – razem możemy więcej! Dziękujemy wolontariuszom, darczyńcom i wszystkim licytującym. Gramy do końca świata i jeden dzień dłużej!” – podkreśliła Starosta Barbara Ogrodowska.
Powiat Nowodworski po raz kolejny pokazuje, że pomaganie ma moc, a wspólne działania społeczności lokalnej mogą realnie zmieniać świat na lepsze.
Starosta Nowodworski uczestniczyła w inauguracji Forum Konsultacyjnego ANS w Elblągu
Starosta Nowodworski uczestniczyła w inauguracji Forum Konsultacyjnego ANS w Elblągu
W dniu 22 stycznia br. Starosta Nowodworski Barbara Ogrodowska wzięła udział w spotkaniu inaugurującym działalność Forum Konsultacyjnego Akademii Nauk Stosowanych w Elblągu. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele środowiska akademickiego oraz samorządowcy, którzy wspólnie rozmawiali o możliwościach rozwoju uczelni i regionu.
Podczas spotkania Rektor ANS w Elblągu, dr inż. Jarosław Niedojadło, prof. uczelni, przedstawił wstępne założenia strategii rozwoju Akademii na lata 2026–2031, a także omówił dotychczasowe osiągnięcia placówki. Spotkanie było okazją do wymiany doświadczeń oraz dyskusji na temat potencjalnej współpracy między uczelnią a samorządami lokalnymi.
Uczestnicy Forum mieli również możliwość zwiedzenia bazy dydaktycznej ANS w Elblągu, zapoznając się z infrastrukturą i warunkami kształcenia oferowanymi przez uczelnię.
Forum Konsultacyjne ANS ma na celu stworzenie platformy współpracy między środowiskiem akademickim a lokalnymi instytucjami, promując rozwój edukacji wyższej oraz wspierając inicjatywy na rzecz regionu.
źródło: Starostwo Powiatowe Nowy Dwór Gd.
Polacy czekają na lutowy wyrok TSUE. Potem może zacząć się prawdziwy paraliż sądów
Polacy czekają na lutowy wyrok TSUE. Potem może zacząć się prawdziwy paraliż sądów
Polskie sądy od wielu lat ogólnie są przeciążone. Do sprawy przyłożyli się m.in. frankowicze. Jednak wkrótce sytuacja może być jeszcze gorsza, co wynika z prognoz pojawiających się w przestrzeni publicznej. Rośnie bowiem zainteresowanie sprawdzaniem umów ze wskaźnikiem WIBOR i składaniem pozwów z tego tytułu.
– Na pewno coraz więcej takich spraw trafia do sądów. Docierają też kolejne zapytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości UE w tych kwestiach. Prawdopodobnie część pozwów troszkę „leżakuje” w sądach, bo nie wszyscy wiedzą, jak się za to zabrać, czekają na Trybunał, na rozwój sytuacji – żeby nie popełnić błędów jak na początku historii z kredytami frankowymi. Jednocześnie mamy patologiczną sytuację systemową. W niektórych sądach na jednego orzekającego przypada ponad 1000 bieżących spraw. Grozi nam paraliż, więc Ministerstwo Sprawiedliwości powinno zweryfikować to, co się dzieje. Chciałoby się powiedzieć „zanim będzie za późno”, ale w gruncie rzeczy już i tak jest zdecydowanie „za późno”
– komentuje dr Dawid Rogoziński z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego.
Podobnego zdania są też inni rynkowi eksperci. Jak stwierdza adwokat Jakub Bartosiak z Kancelarii MBM Legal, obciążenie sądów może faktycznie wzrosnąć. Pozostaje mieć nadzieję, że doświadczenie nabyte przy sprawach walutowych pomoże w rozładowaniu tego wzrostu.
W opinii eksperta, pomocne są także przepisy umożliwiające wniesienie sprawy do sądu właściwego dla kredytobiorcy, a nie siedziby banku – odciąży to sądy warszawskie. Z uwagi na wartość przedmiotu sporu więcej spraw będzie trafiać również do sądów rejonowych, a nie tylko do okręgowych.
– Przeciążenie sądów wynika przede wszystkim z niedoborów kadrowych. W praktyce spotykam się ze sprawami, w których na pierwszą rozprawę czasem trzeba czekać nawet dwa lata. Organy wymiaru sprawiedliwości na bieżąco powinny być gotowe do rozpatrywania pozwów, bez względu na to, czego one dotyczą. Nic nie zwiększy efektywności sądów lepiej niż powołanie do wykonywania zawodu zastępów dobrze wykształconych, gotowych do nieustannego podnoszenia swoich kwalifikacji i mądrych sędziów
– zaznacza dr Paweł Klimek z Wydziału Prawa Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego i prezes zarządu Fundacji Poradnictwa Pro Bono.
Z kolei mec. Jakub Bartosiak podkreśla, że sądownictwo powołane jest do rozstrzygania sporów. Skoro banki nie są zdolne do samoregulacji i przyznania, że postępowały niewłaściwie, to konieczne jest orzekanie w tych kwestiach przez sądy. Według eksperta z MBM Legal, banki mogą obecnie wyjść do swoich klientów z propozycjami zmian. Dzięki temu uniknęlibyśmy długotrwałych procesów. Doświadczenie wskazuje jednak, że nie bardzo chyba możemy liczyć na taką refleksję.
– Kredytobiorcy złotowi mocno obserwowali to, co się działo z kredytami frankowymi. Na początku straszono tzw. frankowiczów, że nie mają szans na wygraną. W narracji ta sytuacja jest nieco podobna. Dochodzi do tego identyczny problem w Hiszpanii, w której część kredytobiorców chce kwestionować wskaźniki stosowane przez tamtejsze banki podobne do naszych SKOKów. Zapadły już pierwsze orzeczenia Trybunału, więc zaczyna się ferment. I to przekłada się na rosnące zainteresowanie sprawdzeniem umów i składaniem pozwów
– dodaje dr Dawid Rogoziński.
Natomiast jak podkreśla dr Paweł Klimek, można wyróżnić umowy, których postanowienia są sprzeczne z ich społeczno-gospodarczym przeznaczeniem lub zasadami współżycia społecznego (art. 5 k.c.), naruszają przepisy o odsetkach maksymalnych (art. 359 k.c.), dobre obyczaje lub interesy konsumenta (art. 385[1] k.c.) bądź prowadzą do wyzysku (art. 388 k.c.). Z doświadczenia eksperta wynika, że instytucje kredytowe, w tym banki, konstruując umowy kredytu lub pożyczki, zawierały i nadal zawierają w nich takie postanowienia. Zastosowanie w umowie wskaźnika WIBOR może prowadzić do naruszenia przepisów o odsetkach maksymalnych. Jednak każdą umowę trzeba analizować indywidualnie.
– Skala zjawiska zależy od rocznika szablonów umów, które stosowano czy materiałów informacyjnych poszczególnych banków. Nie są to problemy systemowe. I trzeba tutaj zaznaczyć, że dynamika zjawiska będzie zupełnie inna niż w przypadku spraw frankowych. Część z kredytobiorców zdecyduje się na ścieżkę prawną. Mogą to być zwłaszcza posiadacze umów z gorszym standardem informacyjnym. Natomiast większa liczba wybierze strategię obserwowania i czekania na pierwsze wyroki czy ugody
– mówi dr hab. Krzysztof Piech, prof. Uczelni Łazarskiego.
Z kolei mec. Jakub Bartosiak nie sądzi, aby zaproponowano ugody na korzystnych warunkach, choć to w zasadzie byłoby najlepsze rozwiązanie. Sektor bankowy nadal oficjalnie nie przyznaje, że umowy kredytów walutowych były wadliwe – mimo setek tysięcy przegranych spraw. Ugody pisane są takim językiem, żeby nie przyznać tej okoliczności. W ocenie eksperta, dopiero masowe wyroki sądowe skłonią banki do proponowania ugód.
– Do rosnącego zainteresowania tematem WIBOR-u przyczynia się też negatywny czynnik marketingowy. Wiele kancelarii, które nazywają się prawnymi, stosuje jednostronną i nierzetelną narrację. Przekonują, że daną umowę można unieważnić i nie wskazują na realne ryzyka. Obawiam się, że te podmioty znikną z rynku, a kredytobiorcy zostaną z ogromnymi kosztami procesu do zapłacenia. Jednocześnie nie będą mieli do kogo skierować pretensji, bo ktoś spółkę zlikwiduje lub postawi w stan upadłości. Takie firmy mają przeważnie niewielki kapitał zakładowy, więc roszczenia odszkodowawcze za potencjalnie źle prowadzoną sprawę będą faktycznie niemożliwe do faktycznej egzekucji
– wyjaśnia ekspert z Uniwersytetu Gdańskiego.
Warto też wskazać, że już 12 lutego br. TSUE ma zająć się tematem WIBOR-u. Zdaniem eksperta z Kancelarii MBM Legal, niezależnie od orzeczenia banki będą próbować przedstawiać jako korzystny dla nich. Jednak kredytobiorcy potrafią czytać i z pewnością pozytywny wyrok Trybunału spowoduje zwiększone zainteresowanie. Według eksperta, mimo wszystko banki mogą rozwiązać ten problem już teraz, odpowiednio dostosowując umowy. Wymaga to jednak przyznania się do błędów i zaproponowania uczciwych warunków. Jednak na chwilę obecną nie wydaje się, żeby były do tego zdolne.
– W orzeczeniu Trybunału każdy znajdzie coś dla siebie. Natomiast w jego świetle w sprawie WIBOR-u ja nie dostrzegam problemu systemowego, podobnego do tego, z jakim mieliśmy do czynienia przy kredytach frankowych. Nie spodziewam się więc takiej fali pozwów. Sprawy frankowe coraz mniej obciążają sądy, ale to przede wszystkim zasługa niektórych banków, które proponują ugody na warunkach akceptowalnych dla klientów, bo odpowiadających realiom, sytuacji orzeczniczej. Tu niestety wciąż nie widać rozwiązań systemowych
– mówi dr Dawid Rogoziński.
Do tego ekspert dodaj, że długie oczekiwanie na rozprawy uderza w nas wszystkich. Wydziały cywilne zajmują się przecież nie tylko kwestiami umów kredytowych, ale wszystkimi sprawami cywilnymi. Może więc trzeba powołać wydziały zajmujące się kwestiami finansowymi (na wzór tych dotyczących ochrony praw własności intelektualnej), z sędziami wyspecjalizowanymi w tym zakresie.„Labirynt” Remigiusza Mroza czytany na plaży w Krynicy Morskiej. Autor spełnia obietnicę daną miastu
Zimowa plaża, literatura i jeden z najpopularniejszych polskich pisarzy. 28 stycznia w Krynicy Morskiej odbędzie się wyjątkowa akcja „Czytamy Labirynt”, w której udział weźmie sam Remigiusz Mróz. Wydarzenie jest efektem obietnicy autora – napisania książki z akcją osadzoną w Krynicy Morskiej, złożonej po wysokiej frekwencji wyborczej mieszkańców.Już 28 stycznia w godzinach 9:00–11:00, przy zejściu na plażę nr 26 w Krynicy Morskiej, odbędzie się wyjątkowe wydarzenie literackie „Czytamy Labirynt Remigiusza Mroza” z udziałem samego autora. Zimowa sceneria nad Bałtykiem stanie się tłem dla wspólnego czytania, spotkań z czytelnikami i rozmów o literaturze.
Wydarzenie ma szczególny, lokalny wymiar. Akcja jest efektem obietnicy złożonej przez Remigiusza Mroza samorządowi Krynicy Morskiej w związku z najwyższą w Polsce frekwencją wyborczą mieszkańców. Pisarz zadeklarował wówczas, że napisze książkę, której akcja będzie rozgrywać się właśnie w Krynicy Morskiej. Powieść „Labirynt” stała się realizacją tej zapowiedzi i literackim ukłonem w stronę miasta oraz jego mieszkańców.
Dla uczestników wydarzenia przygotowano dodatkową niespodziankę
– pierwsze 50 osób otrzyma bezpłatny egzemplarz książki „Labirynt”.
Organizatorzy podkreślają, że mroźna pogoda nie stanowi przeszkody, a wspólne czytanie na plaży ma być symbolicznym i niecodziennym spotkaniem literatury z przestrzenią miasta.
Warto pamiętać, że wydarzenie będzie fotografowane i filmowane, a udział w nim oznacza zgodę na utrwalenie wizerunku. Organizatorzy zachęcają, by zabrać ze sobą ciepłe ubrania i dobry humor.
Krynica Morska po raz kolejny staje się miejscem, w którym literatura wychodzi poza karty książek – tym razem dosłownie na plażę, łącząc obywatelskie zaangażowanie, kulturę i oryginalne pomysły.
Wykaz nieruchomości stanowiącej własność Gminy Stegna, przeznaczonej do użyczenia.
Wykaz nieruchomości stanowiącej własność Gminy Stegna, przeznaczonej do użyczenia.
|
Lp. |
Miejscowość |
Nr działki |
Pow. |
Nr KW |
Opis |
Wysokość czynszu |
Czas trwania |
Uwagi |
|
1. |
Stegienka 15a |
85/2 |
0.0729 |
GD2M/00049215/1 |
Lokal użytkowy o łącznej powierzchni użytkowej 53,70 m2 mieszczący się w budynku usadowionym na działce 85/2 oraz geodezyjnie niewyodrębnioną część działki 85/2 o powierzchni 128 m2 położone w miejscowości Stegienka 15a z przeznaczeniem na realizację zadań statutowych Gminnego Ośrodka Kultury w Stegnie. |
bezpłatnie |
na czas nieoznaczony |
Nieruchomość przeznaczona do użyczenia dla Gminnego Ośrodka Kultury w Stegnie na czas nieoznaczony z przeznaczeniem na realizację zadań statutowych Gminnego Ośrodka Kultury w Stegnie. Biorący w użyczenie zobowiązany jest do ponoszenie wszelkich opłat i kosztów związanych z przedmiotem użyczenia. |
Wykaz zostaje wywieszony na tablicy ogłoszeń Urzędu Gminy w Stegnie, zamieszczony na stronie internetowej www.stegna.pl oraz BIP Stegna w dniu 20.11.2025 roku na okres 21 dni.
Zawiadomienie Wójta Gminy Stegna
Zawiadomienie Wójta Gminy Stegna
Wójt Gminy Stegna na podstawie art. 35 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami (tj. Dz. U. z 2024 r., poz. 1145 ze zm.) informuje, że w dniu 20 listopada 2025 roku w siedzibie Urzędu Gminy w Stegnie, ul. Gdańska 34 został wywieszony, na okres 21 dni, wykaz nieruchomości stanowiącej własność Gminy Stegna, przeznaczonej do użyczenia.
Wykaz został również opublikowany na stronie internetowej www.stegna.pl oraz BIP Stegna.
Stegna, dnia 20.11.2025 r.
Wykaz nieruchomości stanowiących własność Gminy Stegna, przeznaczonych do dzierżawy.
Wykaz nieruchomości stanowiących własność Gminy Stegna, przeznaczonych do dzierżawy.
|
Lp. |
Miejscowość |
Nr działki |
Pow. |
Nr KW |
Opis |
Wysokość czynszu |
Czas trwania |
Uwagi |
|
1. |
Stegna ul. Morska |
1224/5 1224/6 1252/6 1584 |
0,0091 0,1428 0,0547 0,2764 |
GD2M/00043334/9 GD2M/00043334/9 GD2M/00039696/3 GD2M/00043334/9 |
Grunt o pow. 4.830,00 m2, przeznaczony na prowadzenie działalności usługowej związanej z obsługą ruchu turystycznego, a w szczególności działalności handlowej i gastronomicznej. |
800.000,00 zł netto Czynsz roczny płatny do 30 września każdego roku |
do 7 lat |
Grunt przeznaczony do dzierżawy w trybie bezprzetargowym. Do czynszu dolicza się obowiązujący podatek VAT, a czynsz dzierżawy jest corocznie podwyższany o średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem. Wszelkie opłaty związane z utrzymaniem nieruchomości w tym podatki ponosi dzierżawca |
Wykaz zostaje wywieszony na tablicy ogłoszeń Urzędu Gminy w Stegnie, zamieszczony na stronie internetowej www.stegna.pl oraz BIP Stegna w dniu 22.01.2026 roku na okres 21 dni.
Zawiadomienie Wójta Gminy Stegna
Zawiadomienie Wójta Gminy Stegna
Wójt Gminy Stegna zawiadamia że,na podstawie art. 35 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami (tj. Dz. U. z 2024 r., poz. 1130 ze zm.) informuje, że w dniu 22 stycznia 2026 roku w siedzibie Urzędu Gminy w Stegnie, ul. Gdańska 34 został wywieszony, na okres 21 dni, wykaz nieruchomości stanowiących własność Gminy Stegna, przeznaczonych do dzierżawy.
Stegna, dnia 22.01.2026 r.
81. rocznica Marszu Śmierci więźniów KL Stutthof
81. rocznica Marszu Śmierci więźniów KL Stutthof
25 stycznia 2026 roku mija 81 lat od rozpoczęcia morderczego Marszu Śmierci więźniów obozu koncentracyjnego Stutthof. We wczesnych godzinach porannych teren obozu koncentracyjnego Stutthof opuściły pierwsze kolumny więźniów. Ponad 11 000 więźniów ruszyło w wędrówkę, która od początku skazana była na porażkę. Wraz z podobozami na trasę Marszu ruszyło ponad 33 000 osób. Około 17 000 z nich poniosło śmierć. Msza w intencji ofiar, jak co roku odbędzie się o godz. 13:00 w Archikatedrze Oliwskiej w Gdańsku.
Zimowy pejzaż naznaczony cierpieniem
Na wieść o zbliżających się wojskach Armii Czerwonej władze niemieckiego obozu koncentracyjnego Stutthof podjęły decyzję o ewakuacji więźniów. Celem miała być szkoła SS w Lęborku, oddalona o ok. 140 kilometrów. Zakładano, że trasę uda się pokonać w siedem dni. Już pierwsze godziny pokazały, jak bardzo te plany rozmijały się z rzeczywistością.
Tak moment wymarszu wspominała Halina Sobecka, która do KL Stutthof trafiła we wrześniu 1944 roku:
25 stycznia 1945 roku był mroźnym, ale pogodnym dniem. […] Sztubowa radzi nam ubrać wszystko co posiadamy. A posiadamy niewiele. Ja […] mam trzy koszule i męskie spodnie. Mam też pasiak i płaszcz […]. Wszystko to ubieram na siebie, na wierzch obwiązują mnie kocem. W plecaku, który zrobiłam sobie worka, mam moja miskę do zupy, trochę smalcu […], jedną cebulę, pajdę chleba […] i ostatnie listy z domu. […] Ustawiamy się piątkami. Jest nas 800 kobiet. Konwojować nas będą uzbrojeni SS-mani. Ostatnie pożegnanie z tymi co zostają. […]. Wychodzimy główną bramą.
Wycieńczeni, zagłodzeni i często chorzy więźniowie musieli maszerować przez ogromne zaspy śnieżne, w mrozie sięgającym niekiedy poniżej minus 20 stopni. Przed wymarszem otrzymali skromny prowiant, około 500 g chleba, 120 g margaryny lub sera, który wielu zjadło od razu. Przez kolejne dni nie mieli niczego w ustach. Ci, którzy nie nadążali za kolumnami, byli na miejscu mordowani przez SS-manów.
Jan Jarzębowski osadzony w obozie Stutthof w grudniu 1942 roku wspominał:
Kilometr przed nami maszerowała jakaś kolumna. Widać ją było dokładnie, ponieważ teren był falisty. Widzieliśmy jej końcówkę z trudem podchodzącą pod górę i padające sylwetki tuż po wystrzałach. Po kilku minutach mijaliśmy te świeże trupy. […] Przed nami musiały iść jeszcze inne kolumny, ponieważ spotykaliśmy i starsze trupy.
Pomoc, która przyszła z Kaszub
Jedną z najjaśniejszych kart tych dramatycznych wydarzeń stanowi postawa mieszkańców Kaszub. Z narażeniem własnego życia i życia swoich rodzin dostarczali więźniom pożywienie, organizowali ucieczki, a później ukrywali uciekinierów w swoich gospodarstwach. Na hasło „Stutthof idzie!” reagowali niemal wszyscy. Dla wielu ofiar KL Stutthof była to pierwsza i jedyna pomoc, jakiej doświadczyli ze świata zewnętrznego.
Tak pomoc więźniom wspomina Urszula Górna z d. Pipka:
Kiedy przez Pomieczyno szedł Marsz Śmierci, mój ojciec, Franciszek Pipka, mimo zagrożenia robił wszystko, by ratować więźniów. A ja razem z nim. […] Mieszkaliśmy tuż obok kościoła. Kiedy w kościele zatrzymała się kolumna więźniów ze Stutthofu […] ojciec poprosił strażników by można było zanieść więźniom coś do jedzenia. Był takim człowiekiem, który pomagał, komu tylko mógł, nawet gdy sam był narażony na ryzyko. Razem z mamą nagotowałyśmy zupy, a potem z tatą zaniosłam dwudziestolitrową kanę do kościoła, by nakarmić więźniów.
Być może właśnie dlatego pamięć o Marszu Śmierci pozostaje szczególnie żywa w tym regionie. Często jest to pamięć głęboko osobista, związana z losami konkretnych rodzin i przekazywana z pokolenia na pokolenie oraz kultywowana w przestrzeni lokalnej.
Dlaczego wciąż pamiętamy
Obóz koncentracyjny Stutthof, założony przez Niemców 2 września 1939 roku, był najdłużej działającym obozem na terenach dzisiejszej Polski. Przez 2077 dni jego istnienia uwięziono w nim blisko 110 000 osób. Około 65 000 z nich straciło życie wskutek niewolniczej pracy, głodu, epidemii i mordów.
Z każdym rokiem odchodzą kolejni Świadkowie Historii. Ci, którzy przeżyli i mogli opowiedzieć o tym, co widzieli i czego doświadczyli. To nakłada na nas szczególną odpowiedzialność. Jak zaznacza dr hab. Marcin Owsiński, dyrektor Muzeum Stutthof w Sztutowie: Upływ czasu nie zatarł pamięci o tych dramatycznych wydarzeniach i jego bohaterach. Pamięci o nich jest wciąż żywa i kultywowana lokalnie w wielu miejscowościach Kaszub i Pomorza. Jest to przekaz, który łączy w sobie opowieść o niezawinionym cierpieniu tysięcy więźniów, jak też i opowieść o dobrych, sprawiedliwych ludziach, którzy im pomagali lokalnie. Ta historia to przestroga i aktualna nauka dla nas współczesnych.
W wielu miejscach Pomorza, wzdłuż tras, którymi szli więźniowie wciąż można niemal usłyszeć echo ich kroków. Znajdujemy tam liczne lokalne formy upamiętnienia, mówią one m.in. o miejscach postoju czy „dzikich” obozach, w których znaleźli się więźniowie, gdy wiadomym było, że nie dotrą już do miejsca jakie na punkt docelowy wyznaczyli im Niemcy. Te miejsca zobowiązują by pamiętać.
Uroczystości upamiętniające
W niedzielę 25 stycznia 2026 roku o godz. 13:00 w Archikatedrze Oliwskiej w Gdańsku odbędzie się Msza Święta w intencji wszystkich ofiar KL Stutthof. To wieloletnia tradycja, zapoczatkowana w 1980 roku , która gromadzi osoby pragnące wspólnie oddać cześć pamięci tych, którzy nie przeżyli.
Zapraszamy do udziału w upamiętnieniu.







































